piątek, 12 maja 2023

"Zmartwychwstanie" Tołstoja

"— W tem cała treść — myślał Niechludow. — Żyłem ja i wszyscy żyjemy w nierozumnem przekonaniu, żeśmy sami panami naszego życia, że ono nam danem zostało, abyś my tego żywota używali dla siebie. A to właśnie jest fałszem. Jeżeliśmy tu przysłani, to przecież z czyjejś woli i dla jakiegoś celu. A my zdecydowaliśmy, że jak grzyby, zrodziliśmy się i żyjemy jedynie dla własnej uciechy, i jasnem jest, że nam jest źle, jak źle jest robotnikowi nie spełniającemu woli Pana. Wola Pana wyrażona jest w Nauce Chrystusa. Niechaj tylko ludzie spełnią tę naukę, a na ziemi zapanuje królestwo Boże i ludzie dostąpią najwyższego szczęścia. „Szukajcie królestwa Boskiego i prawdy Boskiej, a resztę otrzymacie.“
My szukamy tej reszty, ale jej nie znajdujemy i nie budujemy przeto królestwa Bożego, ale je burzymy.
— I oto, cel żywota mojego... Skończyło się jedno życie, zaczęło się drugie. A jam myślał, że jestem samotny i że nie mam co robić na świecie!
I zaczęło się od tej nocy nowe życie dla Niechludowa, nie dlatego, że pojął nowe potrzeby i wszedł w nową istotną treść tego życia, ale dlatego, że od tej chwili wszystko, co go spotkało, miało dla niego zupełnie inne, niż dawniej, znaczenie."

niedziela, 30 kwietnia 2023

Jak zakończyć pomnażanie karmy i żyć normalnie?

Odwołam się do audycji audio "O wysokich argumentach duchowych" kolegi Andrzeja oraz do rad rabina Jacobsona (z podcastu The science of comebacks: How to become unbeatable - od około 30 minuty).

Z audycji:
1) Jesteś nieśmiertelną Duszą
2) Słowa Jezusa - Kochaj bliźniego swego jak siebie samego
3) Jest 90% ludzi bez Ducha (refleksji) - są oni nie do zmiany

Z rad rabina:
1. Pamiętaj, że zawsze jest większy obraz
2. Połącz się z ludźmi, którzy nie są uwięzieni w bólu i cierpieniu, w przeszłości
3. Myśl o przyszłości, nie o przeszłości:

- Angażuj się w projekty i czynności, które lubisz
- Słuchaj muzyki, ćwicz, też fizycznie...
- Pomóż komuś, proś o pomoc dobrych ludzi
- Trzymaj się z dala od toksycznych ludzi
- Historia się nie skończyła i ty kontrolujesz scenariusz
- Masz już wszystko, czego potrzebujesz, żeby sobie poradzić z każdym wyzwaniem

sobota, 29 kwietnia 2023

Odrzuceni

Skoro 90% ludzi nie ma Ducha, to jak ma się czuć te 10% z Duchem? Ci z Duchem są zwykle odrzuceni przez tych pierwszych. Mają prawo czuć się samotni i niechciani, a nawet depresyjnie. Jedyna nadzieja w Bogu i w innych ludziach z Duchem...

sobota, 15 kwietnia 2023

Bóg nie jest kwestą wiary/religii

Będzie to ukoronowanie pewnego przemyślenia w nawiązaniu do poprzedniego postu.
W chrześcijaństwie mówi się o wierze w Boga (w tym przypadku w Jezusa) jako o warunku tzw. "zbawienia". Wiara ta często wynika z niczego. Wierzę, bo tak wypada, bo inni wierzą, bo jest to dobrze widziane itd. Jednak moim zdaniem taka wiara w Boga nie ma żadnego znaczenia, ponieważ liczą się tylko dobre uczynki (sola actiones), i to z nich automatycznie wypływa zjednoczenie z Bogiem. Nie trzeba być wyznawcą żadnej religii. Wystarczy stosować się do tzw. Siedmiu Praw Noego, które stanowią o dobrych uczynkach, i mieć świadomość, że pochodzą one od Boga. Bóg jest i nie potrzebuje wiary w Niego, jak chcą tego religie.
Zarówno katolicka, jak i protestancka wiara w Boga jest pełna tak dziwnych dogmatów i ustaleń niepopartych żadnymi dowodami, że jest to dla mnie nie do przyjęcia.
Bóg jest, wiedziałem o tym od zawsze, nie potrzebna mi zatem żadna religia, która ludziom tylko szkodzi.

środa, 5 kwietnia 2023

Sola actiones czyli Tylko czyny

Wygląda na to, że liczą się tylko czyny i tylko z nich będziemy "sądzeni", a karą za złe czyny będzie ogromny wstyd, a nie wieczne potępienie, jak chce tego chrześcijaństwo w wydaniu katolickim. Chrześcijaństwo w wydaniu protestanckim uważa z kolei, że wystarczy sama wiara w Jezusa i łaska Boża, a same dobre czyny wynikają z tej wiary, a przynajmniej powinny wynikać. Istnieje tu pewne niebezpieczeństwo. Po co mam postępować dobrze, skoro wystarczy sama wiara w Jezusa, który ostatecznie i tak odpuści mi grzechy? Same dobre czyny bez wiary są tu bowiem niczym i kończy się to również wiecznym potępieniem. 
Tak się jednak składa, że tak naprawdę wiara nie ma żadnego znaczenia (istnieje całe multum religii i bogów). Czynnikiem decydującym o "zbawieniu" są tylko i wyłącznie dobre czyny. Tak twierdzą religijni Żydzi (mimo że sami wierzą w Boga), ale i ludzie wierzący w karmę, która wynika właśnie z dobrych lub złych uczynków.