"Tak właśnie postępują dobrzy ludzie. Próbują bez przerwy. Nie poddają się."
https://www.youtube.com/watch?v=ePT1ODhHp-w
wtorek, 15 października 2019
czwartek, 5 września 2019
Sinuhe o śmierci i pożądaniu
Cytaty z powieści Mika Waltari:
1) Rozmowa z Aziru
"– Nie, Aziru! Wszystko inne człowiek może przekupić i oszukać.
Można kupić sobie miłość i władzę, można kupić dobro i zło,
można przekupić własną głowę i własne serce, ale urodziny i
śmierć są nieprzekupne.
Ale powiem ci dziś, w tę noc, kiedy płomień twojej lampy migoce:
nie trzeba się obawiać śmierci, Aziru! Śmierć jest dobra. Wobec
wszystkiego zła, które dzieje się na świecie, śmierć jest
człowiekowi najlepszym przyjacielem. Jako lekarz nie wierzę już
zbytnio w krainę śmierci, a jako Egipcjanin nie wierzę w Kraj na
Zachodzie i w zachowanie ciała, lecz śmierć zdaje mi się długim
snem i chłodną nocą po upalnym dniu.
Naprawdę, Aziru, życie jest gorącym pyłem, a śmierć chłodną
wodą. W chwili śmierci zamykają się twoje oczy i nic już nie
widzisz. W chwili śmierci ucisza się twoje serce i przestaje się
skarżyć. W chwili śmierci drętwieją twoje dłonie i nie rwą się
do czynu, w chwili śmierci nużą się twoje stopy i nie tęsknią
już do kurzu bezkresnych dróg. Taka jest śmierć, Aziru, mój
przyjacielu!"
2) Rozmowa z Horemhebem
"– Sinuhe, dlaczego tak się dzieje i co złego zrobiłem, że moja
żona unika mego łoża? Wiesz sam, ile się natrudziłem, żeby ją
zdobyć i żeby stać się jej godnym stosownie do mojej sławy, i
wiesz, że nieczęsto dotykałem pięknych kobiet, które
przyprowadzano mnie do namiotu jako moją część łupu, lecz
oddawałem je dla uciechy moim wszarzom. Doprawdy, na palcach mogę
policzyć kobiety, z którymi zażyłem rozkoszy przez wszystkie te
lata, i nie miałem też z tego wielkiej przyjemności, bo trzymając
je w ramionach myślałem tylko o niej, o Baketamon, tylko Baketamon
była dla mnie czarowna jak księżyc. Co to za czary, które
zasępiają mi duszę i zatruwają me ciało jak jad żmii?
Odparłem:
– Nie dbaj o szaloną kobietę, bo ona cierpi więcej niż ty z
powodu swej dumy. Teby pełne są pięknych kobiet i nawet
najskromniejsza niewolnica może ci dać to samo, co ona.
Lecz on rzekł na to:
– Mówisz wbrew swemu sercu, Sinuhe, bo wiesz doskonale, że
miłości nie można nakazać.
Ostrzegłem go więc:
– Dlatego nie próbuj nakazywać jej miłości, bo wyniknie z tego
tylko zło!"
środa, 4 września 2019
"Piekło to nieobecność Boga"
To kolejne świetne opowiadanie Teda Chianga. Historia mężczyzny
niewierzącego w moc Boga (w jego pragnienie dobra dla człowieka; z treści opowiadania wynika, że dla bohaterów istnienie Boga jest faktem, a nie kwestią życzeniową), któremu o wiele za wcześnie umiera żona.
Tylko w przeciwieństwie do swojego męża ona wierzyła w moc Boga, więc
po śmierci trafia do Nieba. Mężczyzna bardzo kochał swoją żonę,
więc używa podstępu, posługując się Aniołem, aby trafić do
Nieba, gdzie zamierza ponownie spotkać się z ukochaną. Czy uda mu
się tego dokonać? Nie zdradzę zakończenia i szczerze polecam
"Piekło to nieobecność Boga".
W związku z tym opowiadaniem naszła mnie pewna refleksja dotycząca
wiary lub niewiary w Boga. W moim przekonaniu religijna wiara w Boga
ma taką samą wartość jak niewiara w niego. Dlaczego? Uważam, że
Bóg nie jest kwestią wiary lub niewiary. On po prostu jest. Nie
można go ogarnąć, ot tak. Dlatego zarówno osoby wierzące na
sposób religijny, które ubierają Boga w różne, wymyślone przez
ludzi dogmaty, jak i tzw. ateiści, którzy, nie mając żadnego
dowodu, odrzucają możliwość istnienia Boga, błądzą w swoich
przekonaniach. A już najbardziej moim zdaniem błądzą tzw.
agnostycy, czyli osoby niewierzące w Boga, jednak gotowe w niego
uwierzyć po przedstawieniu ostatecznego dowodu na jego istnienie, a
więc ludzie nie wykluczający istnienia Boga. Póki co, wszystko
jest dla nich dziełem przypadku, życie nie ma celu, więc tworzą
oni sobie "sztuczne" cele. W obliczu takich przekonań
życie agnostyka musi odznaczać się niekończącym się stanem
marazmu. Takiego dobitnego dowodu istnienia Boga nigdy nie będziemy
posiadali, dlatego właśnie Bóg nie jest kwestią wiary czy
niewiary. On jest ponad to. Ot tak, po prostu, ponieważ to Bóg :)
Oczywiście inną kwestią jest wątpienie w obecność Boga, kiedy w
ludzkim świecie dominuje zło, fałsz i zakłamanie. Jednak wątpiąc,
sami niejako idziemy w stronę piekła...
sobota, 6 lipca 2019
Mikael Karvajalka - cytaty
Fajne fragmenty z powieści Mika Waltari:
(Didryk i Agnes to rodzeństwo)
1)
— Panie
Didryku i panno Agnes, pozwolicie mi może wychylić jeszcze ten
ostatni toast za całe zło, fałsz i niegodziwość, które daliście
mi tak dobrze poznać. Ale żeby wykazać wam, że byłem
rzeczywiście dobrym waszym uczniem, muszę wyznać, że nie
dowierzałem wam tak całkiem bez zastrzeżeń. Nie mam też zbyt
wysokiego mniemania o dziewictwie i czci panny Agnes. Tylko moje
ciepłe uczucia dla niej powstrzymują mnie od tego, by powiedzieć,
że jest ona zwykłą ladacznicą.
Panna
Agnes zbladła, a jej brązowe oczy zaczęły sypać skry:
— Nie
zwlekaj dłużej, Didryku, mój ukochany — wykrzyknęła. —
Zamknij mu te bezwstydne usta i przebij go mieczem, abyśmy zdążyli
wyjechać z tego niewdzięcznego kraju, póki czas. I nie bój się
zranić moich uczuć, bo nigdy nie bałam się widoku krwi, i widok
ten, przeciwnie, podwoi moją miłość do ciebie.
Ale
pan Didryk patrzył na mnie badawczo, próbując z roztargnieniem
ostrze miecza na paznokciu kciuka.
— Daj
chłopcu mówić — rzekł — bo rzadko kiedy słyszałem tak
mądre słowa, i rośnie on w moich oczach, mimo że nie ma jeszcze
wielu lat na karku. Słucham cię, Mikaelu. Zdaje mi się, że
istotnie musisz mieć coś w zanadrzu, bo inaczej nie ważyłbyś się
wypowiadać tak bezczelnych słów..
— Panie
Didryku — odparłem — ponieważ jestem do tego zmuszony, będę
szczery wobec pana. Dla spokoju ducha, a także podejrzewając, że
pańskie zamiary nie są całkiem czyste, powierzyłem w ręce
zacnego ojca Piotra w klasztorze Świętego Olafa pisemne zeznanie, w
którym dokładnie zdałem sprawę z wszystkich pańskich poczynań,
a nadto wymieniłem po imieniu wszystkich, którzy pili zdrowie króla
Chrystiana. Tajemnica spowiedzi zabrania ojcu Piotrowi otworzyć
zapieczętowane pismo, ale gdyby spotkało mnie coś złego, ma on
pełnomocnictwo dać biskupowi do przeczytania to, co napisałem.
Prawdę mówiąc, uczyniłem to tylko dlatego, żeby uratować własną
skórę, gdyby plany wasze zostały udaremnione, ale teraz widzę, że
papier był mi potrzebny bardziej, niż mogłem przypuszczać.
— Czy
to prawda? — spytał pan Didryk gwałtownie. Ale ja spojrzałem mu
nieulękle w oczy, a on sądząc według siebie, gotów był w to
uwierzyć. Westchnął głęboko, włożył miecz do pochwy i
wykrzyknął z kwaśnym uśmiechem.
— Mam
nadzieję, że zapomnisz mi mój żart i wybaczysz, iż wystawiłem
twoją wierność na tak ciężką próbę. Rozumiem teraz, dlaczego
tak pilnie robiłeś notatki. I nawet gdybyś kłamał, nie mogę
sobie pozwolić na ryzyko.
Panna
Agnes zaczęła gorzko płakać i zawołała:
— Zdradził
nas ten niewdzięczny chłopiec, który przed chwilą o mało co mnie
nie uwiódł. Nigdy bym się po tobie czegoś takiego nie
spodziewała, Mikaelu. Wyobrażałam sobie, że jesteś dobrym i
łatwowiernym młodzikiem i z całego serca pragnęłam, żebyś
młodo i z czystym sercem mógł wstąpić do rajskich ogrodów. Zbyt
późno się przekonałam, że byłeś tylko wężem, którego
karmiliśmy na naszym łonie.
Lecz
pan Didryk ofuknął ją:
— Zakryj
piersi i stul gębę, suko! Dużo zawdzięczamy Mikaelowi i w tej
sytuacji powinniśmy przynajmniej zabrać go na nasz statek i
dopilnować, żeby w dobrym zdrowiu wyjechał za granicę w
oczekiwaniu na lepsze czasy, na dzień, gdy będzie mógł wrócić
do domu w blasku chwały i zwycięstwa.
2)
Po
nocy spędzonej w napięciu i trawiącym serce smutku moje znużone
ciało odczuło w szarym świetle poranka bolesny i dziwny dreszcz.
Wszystkie otaczające mnie mury runęły i nagle uświadomiłem
sobie, że Bóg i szatan są w moim własnym sercu, w którym drzemią
niezmierzone możliwości dobra i zła. Natomiast poza moim sercem
nie ma ani Boga, ani szatana, tylko szalony, bezsensowny świat,
gdzie żywe istoty walczą z sobą w śmiertelnym pojedynku strachu,
żądzy i rozpusty. Bóg i szatan kryli się we mnie samym i nie
mieli żadnej mocy poza duszą ludzką, w której się objawiają.
Wszystko inne to tylko sprawa przyzwyczajenia, schemat, konstrukcja,
którą człowiek wzniósł w strachu i radości. Także i święty
Kościół to tylko pusta skorupka stworzona ludzką ręką i nie ma
on żadnej władzy ani mocy odpuszczania czy wiązania.
3)
Gdy
zaczęły wiać wiosenne wiatry i białe kwiatki pojawiły się na
polankach, zrobiłem się spokojniejszy, zacząłem chodzić na
długie leśne spacery i nie wzywałem już więcej Barbary, a gdy
przestałem jej szukać, sama przyszła do mnie i czułem jej
bliskość w szumie wiatru i słodką miękkość jej warg na
płatkach kwiatów polnych, i czułem jej obecność w czerwieni
zachodów słońca. Wtedy zapłakałem z radości i poczułem,
że znów jestem zdrowy. Ogarnąłem się, jak mogłem najlepiej, i
wróciłem znowu do ludzkich siedzib.
wtorek, 25 czerwca 2019
To tylko przejażdżka
"Świat jest jak przejażdżka w wesołym miasteczku i kiedy się na nią
zdecydujesz, to myślisz, że jedziesz naprawdę, bo tak potężne są nasze
umysły. I przejażdżka leci do góry i na dół, i wszędzie dookoła,
chwilami jest przerażająco, chwilami spokojnie i jest bardzo kolorowo, i
jest bardzo głośno, i jest zabawnie... przez jakiś czas. Niektórzy są
na przejażdżce już od dłuższego czasu i zaczynają zadawać pytanie: „ To
się dzieje naprawdę czy to tylko przejażdżka?" A inni ludzie, którzy
pamiętają, przychodzą do nas i mówią: „Hej, nie przejmuj się, nie bądź
wystraszony. Nigdy. Ponieważ... to tylko przejażdżka."
Ale my... zabijamy tych ludzi.
„ -- Uciszyć go! Dużo zainwestowaliśmy w tę przejażdżkę. Uciszyć go!
Popatrzcie, jakie mam zmarszczki od zmartwień, popatrzcie na moje grube
konto w banku i na moją rodzinę. To musi być prawdziwe."
-- To tylko przejażdżka.
Ale my zawsze zabijamy tych dobrych ludzi, którzy próbują nam to
powiedzieć. Zauważyliście to? I pozwalamy demonom rządzić w amoku. Ale
to i tak nie ma znaczenia, ponieważ... to tylko przejażdżka. I możemy ją
zmienić, kiedy tylko chcemy. To tylko kwestia wyboru. Żadnego wysiłku,
żadnej pracy, żadnych oszczędności... Wystarczy wybrać. Teraz. Pomiędzy
strachem a miłością. Oczy strachu chcą, abyś założył sobie większy zamek
w drzwiach, kupił broń, zamknął się w domu. Oczy miłości zamiast tego
postrzegają nas wszystkich jako jedność. Więc oto co możemy teraz
zrobić, żeby zmienić świat. Żeby mieć lepszą przejażdżkę. Wziąć całą
kasę, którą każdego roku wydajemy na zbrojenia... i przeznaczyć ją na
ubranie, wyżywienie i edukowanie biednych tego świata, co zwróciłoby się
wielokrotnie. Żadna osoba nie czułaby się wykluczona. A my moglibyśmy
podbić wszechświat. Razem. Zarówno ten wewnętrzny, jak i zewnętrzny...
na zawsze. W pokoju."
Bill Hicks
https://www.youtube.com/watch?v=KgzQuE1pR1wsobota, 15 czerwca 2019
Arrival, czyli "Historia twojego życia"
Arrival
to film science fiction na motywach opowiadania Teda Chianga pt.
Historia twojego życia. Spotkanie z Obcymi i próba porozumienia się
z nimi (specyficzny język) oraz historia kobiety, która wie, jak
potoczy się jej przyszłe życie (idea determinizmu) to dwa główne
motywy filmu. Ted Chiang, pisząc opowiadania science-fiction, jak
sam mówi, używa fantastyki do ukazania kondycji człowieka w
obliczu różnych życiowych problemów. Nie inaczej jest w Arrival.
Moją uwagę skupił przede wszystkim drugi wątek poświęcony fatum
(przeznaczeniu) i cierpieniu człowieka. Główna bohaterka wie, że
jej córka będzie śmiertelnie chora i umrze jako dziecko. Wie
również, że mąż zostawi ją w momencie, kiedy dowie się, że
żona znała przyszłe wydarzenia z ich życia, zanim jeszcze się
pobrali. A jednak nasza bohaterka mimo cierpienia, które ją spotka
(śmierć córki i odejście męża), nie wzbrania się przed tą
życiową drogą. Jak ja to odczytuję? Moim zdaniem historia ta
stanowi metaforę planu duszy, która wybiera sobie dane życie.
Historia opowiedziana jest oczywiście z perspektywy osobowości –
zarówno w opowiadaniu, jak i w filmie. Jednak ja interpretuję to
jako opowieść duszy, która wie, jak potoczy się jej życie. I
mimo cierpienia, które ją spotka, godzi się na takie życie,
ponieważ chce tego doświadczyć. Pozostaje nam zadać sobie ważne
pytanie: Czy wiedząc wcześniej, że w naszym życiu spotka nas duże
cierpienie, mimo wszystko chcielibyśmy zaznać takiego życia? Przy
założeniu, że dusza (inicjator) ma wolną wolę, a osobowość
(wykonawca) jej nie posiada, to z perspektywy tej drugiej zapewne
chcielibyśmy uniknąć złych zdarzeń w naszym życiu, gdyby
oczywiście osobowość wiedziała o tym wcześniej... Polecam
zarówno film (świetna klimatyczna muzyka Johanna Johannssona), jak
i opowiadanie Chianga.
wtorek, 4 czerwca 2019
Recenzja powieści "Egipcjanin Sinuhe" Mika Waltari
Świetna recenzja rewelacyjnej powieści:
https://www.youtube.com/watch?v=wp7wx1Gk0xQ
Jak na ten moment jest to najlepsza książka, jaką czytałem.
https://www.youtube.com/watch?v=wp7wx1Gk0xQ
Jak na ten moment jest to najlepsza książka, jaką czytałem.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
